Od czasu pandemii przetrwaliśmy szoki energetyczne, podwyżki czynszów, gwałtowne skoki cen żywności i te momenty przy sklepowej kasie, kiedy trzeba przetrzeć oczy ze zdumienia. A kiedy wydawało się już, że pasa nie da się zacisnąć bardziej, dołączyły jeszcze wyższe stopy procentowe i rachunki za media. Jednak najnowszy Monitor Kosztów Życia Ipsos (2025) sygnalizuje coś, czego nie odczuwaliśmy od dawna: ulgę.
Nie radość. Nie komfort. Ale nieco mniejsze napięcie w ramionach.
Na całym świecie coraz więcej osób twierdzi, że „radzi sobie” finansowo (37% globalnie, wzrost z 33% w zeszłym roku). To małe zwycięstwo – ale wciąż podszyte nutą niepokoju. Bo choć zaczynamy łapać oddech, większość z nas po cichu zadaje sobie pytanie: na jak długo?
Około 40% Europejczyków czuje się obecnie stabilnie finansowo
Zacznijmy od dobrych wiadomości: więcej osób twierdzi, że daje sobie radę. Raport Ipsos obejmuje 30 krajów, a główny wniosek jest zaskakująco pozytywny: 37% osób twierdzi obecnie, że żyje im się wygodnie lub przynajmniej dobrze, wobec 33% w zeszłym roku.
W całej Europie trend jest ostrożnie optymistyczny. W Wielkiej Brytanii nieco ponad połowa (51%) osób opisuje swoją sytuację jako „komfortową” lub „w porządku” – to najwyższy poziom, odkąd Ipsos zaczął prowadzić badania w 2022 roku. Szwecja przedstawia podobny obraz – 57% osób twierdzi, że powodzi im się dobrze.
W innych krajach widoczne są mniejsze, ale stałe postępy. W Niemczech 43% osób twierdzi, że żyje im się „wygodnie” lub „radzi sobie”, co stanowi niewielki wzrost w porównaniu z ubiegłym rokiem. Francja osiąga poziom 38%, co oznacza umiarkowany postęp po dwóch latach stagnacji. W Holandii niemal połowa (48%) badanych deklaruje stabilną sytuację finansową, natomiast w Hiszpanii odsetek ten wynosi 41% – to małe, ale znaczące kroki naprzód.
Niektórym krajom jednak trudniej odrobić straty. We Włoszech i w Polsce mniej niż cztery na dziesięć osób twierdzi, że powodzi im się dobrze, a na Węgrzech zaledwie 32% opisuje swoją sytuację jako komfortową – to jeden z najniższych poziomów w Europie.
Patrząc w przyszłość, optymizm jest kruchy. We Francji niemal połowa (44%) badanych spodziewa się spadku dochodu rozporządzalnego w ciągu najbliższych 12 miesięcy, podczas gdy w Szwecji odsetek ten wzrósł z 18% do 29%. W Wielkiej Brytanii, mimo poprawy obecnego poziomu komfortu, 34% osób wciąż oczekuje pogorszenia swojej sytuacji finansowej w tym roku.
Nie zmagamy się z problemami tak jak wcześniej, ale też nie jesteśmy w pełni zrelaksowani. To postęp owinięty w niepewność.
Inflacja: utrzymujący się niepokój
Jeśli rok 2022 był czasem, gdy każdy stał się ekspertem od inflacji, to rok 2025 jest czasem, gdy wciąż o niej rozmawiamy.
W całej Europie oczekiwania dotyczące wzrostu cen powróciły po krótkiej przerwie w 2023 roku. Średnio 66% Europejczyków uważa, że w nadchodzącym roku inflacja ponownie wzrośnie – to o pięć punktów procentowych więcej niż pod koniec 2024 roku.
I szczerze mówiąc, trudno winić kogokolwiek za sceptycyzm. Owszem, inflacja może być „pod kontrolą” na papierze, ale większość z nas nie odczuwa tego przy kasie. Artykuły spożywcze, paliwo i koszty mieszkań pozostają znacznie powyżej poziomów sprzed pandemii, obciążając budżety europejskich gospodarstw domowych. Ceny żywności w strefie euro wzrosły o około 30–34%, podczas gdy koszty mieszkaniowe – w tym czynsze i ceny domów – są o 28–60% wyższe niż dekadę temu, a „wiązanie końca z końcem” stało się codziennym balansowaniem na granicy budżetu.
To coś, co niektórzy nazywają „zmęczeniem inflacją”: już nie panikujemy, ale też nie świętujemy.
Wciąż przypomina to recesję, prawda?
Ipsos od pewnego czasu śledzi takie zjawisko: nawet gdy gospodarki wykazują oznaki wzrostu, wiele osób nadal ma poczucie, że w kraju trwa recesja.
Tak jest również w całej Europie. Średnio 46% Europejczyków uważa, że ich kraj znajduje się obecnie w recesji, w porównaniu z 29%, którzy są przeciwnego zdania. We Francji i Włoszech to przekonanie jest jeszcze silniejsze – dotyczy około połowy wszystkich respondentów.
Gdy w codziennym życiu wciąż trzeba zaciskać pasa, rozmowy o „gospodarczym ożywieniu” mogą brzmieć jak coś odległego od rzeczywistości.
„Niespokojna dekada” trwa
Jeśli śledzą Państwo badania Ipsos od 2022 roku, z pewnością rozpoznają ten motyw: niepewność stała się nieodłączną częścią życia.
Wyniki z 2025 roku pokazują, że Europejczycy – podobnie jak mieszkańcy innych regionów – przystosowują się do sytuacji. Wiele osób zmieniło swoje nawyki zakupowe, kupując rzadziej lub wybierając tańsze opcje, jednak poczucie pewności wciąż nie wróciło w pełni.
Tak więc, radzimy sobie lepiej. Wciąż jednak towarzyszy nam podskórne przeczucie, że sytuacja może w każdej chwili się zmienić.
Pora na Państwa głos: jak się Państwo czują?
To właśnie sprawia, że nasza społeczność jest tak wyjątkowa – Państwa głosy pomagają zrozumieć, co tak naprawdę kryje się za tymi liczbami.
Czy mają Państwo poczucie, że Państwa osobista sytuacja się poprawia? Czy w tym roku towarzyszy Państwu większy optymizm, czy może nadal ściśle pilnują Państwo budżetu?
Zachęcamy do podzielenia się przemyśleniami w naszej kolejnej ankiecie. Pomoże nam to lepiej zrozumieć koszty życia na świecie. Bo choć dane opowiadają jedną historię, to Państwa doświadczenia nadają jej realny wymiar.
*Źródło: badanie Ipsos przeprowadzone na próbie 23 772 dorosłych w wieku 18–75 lat w 30 krajach; wywiady zrealizowano między piątkiem 22 sierpnia a piątkiem 5 września 2025 r.
AI zastrzeżenie: Ten tekst został przetłumaczony przy użyciu technologii AI. Pomimo dołożenia starań, aby zapewnić dokładność tłumaczenia, mogą wystąpić pewne niuanse lub błędy. Aby przeczytać oryginalny materiał w języku angielskim, kliknij tutaj
